Kolejna próba. Kolejne kilka godzin w Jego towarzystwie. Myślałem, że zwariuję. Nie potrafię spokojnie śpiewać gdy On jest obok. Moje drobne ciało szaleje, a i tak już czerwone policzki zalewają się purpurą. Westchnąłem ciężko i założyłem fullcap'a. Mój ulubiony. Niebieski, z czerwonym daszkiem oraz tego samego koloru literką "Z". Chyba nie dziwne dlaczego "Z". Chłopakom powiedziałem, że po prostu mi się podobała. Prawda jest inna. Wziąłem telefon do ręki i wyszedłem z domu. Do Studia dotarłem po około 20 minutach. W sumie daleko nie miałem dlatego szedłem na pieszo. Jako pierwszego ujrzałem Harry'ego. Posłał mi delikatny uśmiech, który odwzajemniłem.
- Cześć Niall. - przybiliśmy krótkiego high five'a, a ja wszedłem do budynku zaś loczkowaty został na dworze. Z pewnością czekał na Lou. Wszyscy dobrze wiedzieliśmy, że Oni są razem. Nie chcą się przyznać jednak to widać.
Wchodząc do Studia Nagrań pierwsze co ujrzałem to kruczoczarna, postawiona fryzura mojego, że tak to nazwę "przyszłego chłopaka w snach".
- Cześć chłopcy. - przywitałem się ze wszystkimi.
- Siemasz Niall! - podszedł do mnie Liam.
- Cześć blondasie. - usłyszałem ten miękki głos, a nogi się pode mną ugięły. Nikt na mnie tak nie działał jak On.
~ Po próbie ~
Całą cholerną próbę przyglądałem się Zayn'owi. No nie dam rady, nie wytrzymam! Pobiegłem do męskiej toalety gdzie usiadłem w kącie i podkuliłem chude nogi pod brodę, a z moich błękitnych oczu poleciały srebrne łzy. Miałem nadzieję, że nikt mnie nie zobaczy. Przecież wszyscy poszli do domu. Niestety jak przystało do łazienki wszedł nie kto inny jak Pakistańczyk.
- Niall?! - przykucnął przede mną. - Czemu płaczesz?
Nic nie odpowiedziałem. Co miałem zrobić? Wstać i powiedzieć:
"- A nic. Jestem gejem i się w Tobie zakochałem. Ale to nie ważne."
Nie wydaje mi się, że zrozumiałby. Poza tym ja się cholera nie odważę.
- Niall! Odpowiedz mi! - ułożył swe delikatne, pozornie męskie dłonie na moich kolanach.
- Za-zakochałem się... - a jednak mu to wyznałem. No może bue wprost, lecz jednak. Dziwne było to, że iskierki w Jego oczach, które zawsze widziałem nagle zniknęły.
- Kim jest ta szczęściara? - spojrzał mi smutnymi tęczówkami w oczy.
- Szczęściarz. Jestem... jestem homoseksualny, Zayn. - skuliłem drobne ciało jeszcze bardziej. Mulat był pierwszą osobą, której o tym powiedziałem.
- Ale co? Poczekaj. Jak to?! Dlaczego nie mówiłeś?! - złapał mnie za podbródek, który po chwili uniósł tak, że wpatrywaliśmy się sobie w oczy.
- A co miałem powiedzieć?! "Hej, chłopaki jestem gejem i zakochałem się w Zayn'ie"!? - cholera... Czemu ja nigdy nie mogę trzymać języka za zębami?! Głupi, głupi, głupi!
- Jak to? Kochasz... m-mn-mnie?
Nie, tego drugiego Zayn'a. W odpowiedzi na Jego durne pytania delikatnie musnąłem te słodkie usta.
- Kocham Cię, Is breá liom tú. - zachichotałem pod nosem, a On patrzył na mnie oniemiały. Spostrzegłem też, że słodziutkie iskierki wróciły.
- Bo... bo ja Ciebie też kocham mały blondasku. Jak nikogo innego.
Myślałem, że serce wyskoczy mi z piersi.
- Mówisz poważnie?! - mogłem uwierzyć w to co właśnie się dzieje.
- Poważnie. - posłał mi jden z tych Jego "seksownych" spojrzeń.
Skarbie, ja już i tak jestem Twój. Nie wysilaj się.
Zbliżyłem do Niego twarz i złożyłem Mu na ustach pocałunek. Chłopak wcale nie prostestował więc robiłem coraz większe kroki. Mój język znalazł się w Jego gardle, a dłoń na biodrze.
Obudziłem się cały przepocony w samochodzie. Na sobie poczułem ciężar. Zayn. My... byliśmy nadzy. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że Malik nie śpi.
- Kocham Cię, Zayn. - szepnałem na co On po raz kolejny mnie pocałował.
__________________________
To tak na dobry początek. Niektórzy mogli to już widzieć na TYM fp, jednak aktualnie nie mam co dodać bo w folderze mam to i +18 z Larry'm, który też jest na wyżej podanym fanpage'u. Ale będę spisywała Ziam'a, który grzecznie czeka sobie w moim zeszycie <3 :)
Bless!
Czemu tu są gejami ? I don't like . :c
OdpowiedzUsuńNie wiem jak Ty, ale ja toleruję gejów i strasznie lubię Ziall'a. Mój ulubiony Bromance :>
UsuńA czemu o nich napisałam? Akurat mnie coś naszło. :)